Misiołajki

Napisano dnia: 2 grudnia, 2021

Obok takiej informacji nie można przejść obojetnie a zwłaszcza dziadkowie imają okazje zabrać wnuki a rodzice dzieci. To jak na Misołajki zapraszamyMISIOŁAJKI

Teatr Tańca i Muzyki Dawnej na próbie

Napisano dnia: 2 grudnia, 2021

Teatr Tańca i Muzyki Dawnej na próbie w Pałacu Młodzieży z prowadzącą p.Magdą Warrzawą

Na próbie w Pałacu Młodzieży (Copy)

 

Dzień Niepodległości w domu sąsiedzkim

Napisano dnia: 21 listopada, 2021

W niedzielę 14 listopada 2021 w Domu Sąsiedzkim przy ul. Stajennej odbył się „Podwieczorek patriotyczny na Osieku”. W ramach obchodów Święta Niepodległości były akcenty biało-czerwone i śpiewano pieśni patriotyczne. Rozpoczęto z powagą hymnem narodowym. Następnie śpiewane były: O mój rozmarynie, Hej,hej ułani, Rozszumiały się wierzby płaczące, Po ten kwiat czerwony, Jak to na wojence ładnie, Rozkwitały pąki białych róż, Czerwone maki na Monte Cassino, Rotę. Wszystkie pieśni budzą refleksje, wspomnienia i listopadową zadumę. Była to bardzo miłe i sympatyczne spotkanie w patriotycznym nastroju i wspomnieniowym klimacie, przy herbatce i rogalach z makiem.

Zdjęcia Marta Polak

Literackie warsztaty w ramach tygodnia Niemieckiego

Napisano dnia: 21 listopada, 2021

Seniorzy Domu Na Osieku i Klub Silver w Gdańskim Teatrze Szekspirowskim na warsztatach literackich w ramach Tygodnia Niemieckiego.

Salon Jesienny 2021

Napisano dnia: 17 października, 2021

Październik to miesiąc, który w domu sąsiedzkim na Osieku upływa pod znakiem sztuki malarstwa a przynajmniej tak to wyglądało w ostatnich latach i w tym roku nie było inaczej tak, więc tradycja została zachowana. Jesień chyba polubiła to miejsce skoro znowu właśnie tutaj przy ulicy stajennej 3 urządziła swój salon jesienny. Wraz ze swoimi pomocnikami w postaci artystów udekorowała ściany domu sąsiedzkiego pięknymi obrazami, z których biły kolory i wyobraźnia ich autorów.  Po kilku słowach wstępu i oficjalnego powitania można było się oddać podziwianiu i skosztować słodkości, których nie brakowało na stole.

W tym roku podobnie jak i w poprzednich latach obfitość zdawała się nie mieć granic. Kilkadziesiąt prac zaprezentowanych przez 18 artystek i jednego artystę musiały przykuć uwagę oglądających a wszystko to pod czujnym okiem artysty plastyka Stanisława Olesiejuka, który przyznał, że poziom wystawionych dzieł jest naprawdę wysoki i jest bardzo zadowolony z efektów Dodając, że z niektórymi z artystów współpraca i nauka trwa już ładnych kilka lat.  Każdy z obrazów miał swój numer, który należało napisać na karteczce i wrzucić do kubeczka po podliczeniu wszystkich głosów wyłoniony został ten najładniejszy, który najbardziej przypadł wszystkim do gustu a nagrodzonych wsunie zostało 6 prac.

Wybór łatwy nie był głos można było oddać tylko na jeden obraz a było, w czym wybierać a każdy był na swój sposób wyjątkowy i miał swoją historie do opowiedzenia. Mnie zawsze przyciągają rzeczy nieoczywiste takie, na które patrząc nie jesteśmy wstanie jednoznacznie powiedzieć, co zostało na malowane i co autor chciał tym przekazać. Udało mi się znaleźć kilka takich perełek jedna z nich przedstawia coś na kształt burzy śnieżnej a może oka cyklonu a może to po prostu fragment pochmurnego nieba skojarzeń pewnie jest tyle ilu oglądających. Inna z prac przedstawia różne odcienie niebieskich barw przypominająca fale oceanu a jeszcze inna zachmurzone niebo z rozmytym w jakiś dziwnie nie naturalny sposób słońce. Były jednak też obrazy z bardziej oczywistymi rzeczami tu moją uwagę przyciągnął ten, na którym w oddali majaczyły budynki jakby we mgle a przed nimi ich odbicie w lustrze wody. Pierwsze skojarzenie po spojrzeniu na tę prace to długie pobrzeże nad Motławą, ale czy na pewno tego nie wiem, ale sceneria zdaje się być baśniowa taka z pogranicza jawy i snów. Inne prace przedstawiały drzewa zwierzęta na jednej z nich krajobraz spokojnej łąki drzew i gdzieś w oddali majaczący domek. Wybór najładniejszej zdawał się być niemożliwy, ale jakoś to się udało i zwyciężyła praca przedstawiająca kury w śnieżnej scenerii. Była też praca z ptakiem siedzącym na gałęzi wyglądającym jak żywy.

 

W tym wszystkim nie ważne czyje prace okazały się najładniejsze, ale to ile w nich serca i pasji, która mają w sobie artyści seniorzy chcący cos robić i cieszyć się życiem łapiąc każdy promień słońca w jesieni życia. To jest właśnie najpiękniejsze i najbardziej ujmujące w takich spotkaniach

Andrzej Kwiatkowski